Archiwum
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl
piątek, 14 września 2018

Dzisiejsza Aunty Acid.

Jakby powiedzieli Anglicy - so true…

Zrzut_ekranu_20180914_o_11.20.081

11:21, puuchatek
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 03 września 2018

No i stało się. Po dziewięciu latach pożegnaliśmy się ze szkołą w A. Przenosiny Pucka były przez moment trochę nerwowe, bo wyglądało na to, że nie będzie dla niego miejsca (akurat pięte klasy w P. okazały się pełne…), ale właśnie, kiedy rozmawiałem o tym z panią dyrektor, okazało się, że ktoś zrezygnował. Miejsce się zwolniło.

I dziś Pucek zaczął rok szkolny w nowej szkole. Ma fajną klasę, bardzo sympatycznego wychowawcę (anglista, ten sam, który uczy Piłkę w ostatniej klasie gimnazjum) i bardzo dobry zestaw nauczycieli.

Trochę mi szkoda szkoły w A., to było ciepłe, rodzinne miejsce, w którym - poza wszystkim - Puckiem bardzo się zaopiekowano w najtrudniejszych chwilach trzy lata temu. Ale tak się dłużej po prostu nie dało żyć.

A teraz Pucek będzie miał codziennie lekcje na ósmą rano, a kończyć będzie między pierwszą a drugą po południu.

***

Co oznacza także, że ja będę miał wreszcie czas na pracę - "ciurkiem" od rana do plus minus drugiej. Może wreszcie nadrobię zaległości, przyspieszę książkę…

Bo na razie - jest fatalnie. Minus na koncie jest większy, niż łączna suma wpływów, które są przewidziane na wrzesień. A w tym tygodniu czeka mnie jeszcze zakup podręczników dla Pietruszki, bo przecież w liceum już "darmowych" nie dostają. A, no i bilety miesięczne. Ciekawe, czy minus nie zdąży dojść do dna, zanim wpłyną najbliższe pieniądze… Fajnie, co…?