Archiwum
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl
sobota, 24 lipca 2010

Skończyłem. O dzień wcześniej niż myślałem - skończyłem tę cholerną książkę. Dziś (miało być jutro, będzie niespodzianka :-) jadę na Drugi Koniec Polski, gdzie M. z Potworami bawi u rodziny.

Wracamy w poniedziałek. A we wtorek...

We wtorek wstaję o czwartej rano wsiadam w pociąg, potem w drugi, wysiadam w Krakowie, jadę na Balice i...

I lecę. W ramach prezentu na czterdzieste urodziny robię sobie tygodniową wyprawę, zupełnie sam. Niech żyją tanie linie lotnicze.

Lecę do Edynburga. z Edynburga przejeżdżam na północ, do Inverness. Z Inverness... Jeszcze nie wiem. To będzie zależało od pogody i paru innych czynników. Na Szetlandy raczej nie dotrę (za daleko, za drogo, za mało czasu). Ale dotrę albo na Orkady, albo na Hebrydy Zewnętrzne (Harris i Lewis).

3. sierpnia będę z powrotem w domu.

I co, szczęki Wam opadły? :-)

Trzymajcie kciuki, żeby się wszystko dobrze udało. Jak wrócę, wszystko opowiem. I zdjęcia pokażę. Słowo.

Scotland, here I come!

 

 

środa, 14 lipca 2010

Czasami jest tak, że się czeka, choć się nie wie na co. Albo wie się na co, ale też wie się, że to się nie wydarzy - ale i tak się czeka. Podświadomie choćby.

Przychodzi e-mail - pojawia się w skrzynce i... Jakiś błysk, że to pewnie Ta Wiadomość, coś Niezwykle Ważnego,  Przełomowa Informacja Zmieniająca Całe Życie (oczywiście Na Lepsze)...

"Witam, przesyłam wysokość składek ZUS do zapłacenia za ubiegły miesiąc. Księgowy".

No i sami powiedzcie, do cholery, czy to nie jest do bólu prawdziwa metafora życia? :-)

poniedziałek, 05 lipca 2010

Nie, analiz nie będzie. Powtórzę tylko to, co napisałem w 2005 r., z dodanym zakończeniem:

 

W roku 1990 głosowałem na Mazowieckiego. Przegrał.

***

W roku 1995 głosowałem na Gronkiewicz-Waltz. Przegrała.

***

W roku 2000 głosowałem na Olechowskiego. Przegrał.

***

W roku 2005 głosowałem na Tuska. Przegrał.

***

Kocia Twarz, po raz pierwszy od 1989 r. wygrał "mój kandydat". Nie, żebym był ostrym fanem PO (nie jestem), nie żebym uważał Komorowskiego za idealnego prezydenta (nie uważam). Nie mam jednak wątpliwości, ze z tych kandydatów to był najsensowniejszy wybór.

piątek, 02 lipca 2010

To już pojutrze - wiele się zadecyduje. Przez kolejne pięć lat możemy mieć Prezydenta albo... prezydenta.

Wyjeżdżacie? To ruszcie odwłoki i weźcie zaświadczenie o prawie do głosowania. jeszcze tylko dziś możecie to zrobić.

Może to skomplikowanie zabrzmi, ale inteligentni czytelnicy tych zapisków na pewno zrozumieją:

Wyborco, pamiętaj że niższa frekwencja to wyższe szanse niższego kandydata.

Wakacje to ważna rzecz, ale: