Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Wakacje, wakacje i po…

Przepraszam, ale jakoś do pisania (tutaj) nie mogę się ostatnio zebrać.

Wakacje były. Wyprawa wakacyjna zawiodła nas nad Balaton, w okolice uroczego Tihany, do krainy papryki, lawendy i totalnego lenistwa. A potem byliśmy jeszcze dwa dni w Słowenii, gdzie przejechaliśmy przez przełęcz Vrsic, zwiedzaliśmy Planicę (Pietruszka z Puckiem nawet wdrapali się na samą górę największej skoczni!) i podziwialiśmy widoki.

A potem byliśmy nieco ponad dwa tygodnie w okolicy Tarnowa, na wyjeździe zorganizowanym (17 dni, kiedy nie musiałem gotować. W ogóle. Mmmm…).

A teraz jesteśmy już w domu.

I wszystko wraca do normy. Pracę trzeba nadrabiać (na wyjeździe coś tam robiłem, ale zaległości narosły…), do szkoły się przygotowywać, na koncie minus… Wszystko po staremu.

Z nowości to tyle, że właśnie zmywarka odmówiła współpracy. Jutro przychodzi fachowiec. Wszystko wskazuje na to, że padła pompa. Az się boje pomyśleć, ile to będzie kosztowało…

***

A poza tym dużo myśli, dużo różnych pomysłów, dużo obaw i niepokojów przed nowym rokiem szkolnym. Ale o tym kiedy indziej.

wtorek, 21 sierpnia 2018, puuchatek

Polecane wpisy

  • Przedświątecznie…

    W zasadzie dopiero wczoraj udało mi się nadrobić wszystkie zaległości, zamknąć wszystkie "tyły" i generalnie dogonić rzeczywistość (…ciekawe, na jak dług

  • Po przerwie…

    No nie było jak i kiedy. Przechorowałem się przez prawie półtora miesiąca (!). Zrobiło mi się zapalenie nerwów wstępujących - coś jak "korzonki", ale w szyi. I

  • Filozoficznie (?)

    Dzisiejsza Aunty Acid. Jakby powiedzieli Anglicy - so true…

Komentarze
Gość: Agaja, *.ipv4.supernova.orange.pl
2018/08/22 21:24:16
No i się nie zobaczyliśmy w K. :(
-
2018/08/23 12:05:32
Ale widziałem się z Twoim Mężem i Twoją Córką :-)