Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Powakacyjnie

Tak, tak, wiem, poprzedni wpis był półtora miesiąca temu. Jakoś ciężko mi się ostatnio zebrać do tego, żeby tu coś napisać. NIe wspominając o tym, że miesiąc nas w domu nie było.

Tak, miesiąc. Z czego, rzecz prosta, mojego "urlopu" - czasu, kiedy nic nie robiłem zawodowo - był tydzień. Dobre i to.

Byliśmy w C., gdzie przyjmowano nas ciepło jak zwykle.

Byliśmy w Niemczech, u znajomych, w Lesie Palatynackim, w ich pięknym, nowym domu położonym w małej wiosce w górskiej dolince. Zwiedzaliśmy stare zamki, jeździliśmy pięknymi trasami, śmialiśmy się razem, wygłupialiśmy się. Nas czworo, ich ośmioro: wystarczyło, żeby wszyscy znaleźli się w tym samym czasie w jednym pomieszczeniu - i już było wesoło.

Potem byliśmy tydzień we Francji - ale nie w Bretanii, bo okazało się, że akurat przez te kilka dni w Bretanii miało być deszczowo. Więc pojechaliśmy ciut dalej na południe, do Wandei, a konkretnie - na niezwykłą wyspę Île de Noirmoutier. Leniwy czas, spokojny, wakacyjny. Kemping nad samym oceanem, który szumiał nocami na swój niepowtarzalny, oceaniczny sposób.

A na koniec - Kotlina Kłodzka i rekolekcje / warsztaty muzyczne, podczas których okazało się, że z czterdziestki przypadkowych amatorów można jednak stworzyć chór, który naprawdę zabrzmi.

A teraz… Koniec wakacji. Za parę dni nowy rok szkolny. Znowu zacznie się „codzienność”. Pustka, która przez te dwa miesiące została zepchnięta poza margines postrzegania, wraca. Oczywiście - przecież wiadomo było, że nie zniknie.

Tysiąc myśli, inspiracji, projektów i pomysłów… Z których, rzecz prosta, nic nie wyjdzie. Bo brak czasu, bo obiad, pranie, dojazdy i praca, żeby na to wszystko pieniędzy starczyło.

Czegoś, cholera, w tym wszystkim brakuje.

wtorek, 29 sierpnia 2017, puuchatek

Polecane wpisy

  • Wakacyjnie (poniekąd)

    Już półtora tygodnia po zakończeniu roku szkolnego zdążyłem się zebrać, żeby coś napisać. Zakończenie jak zakończenie. Do tego, że Potwory Starsze wymieniane są

  • Plany na przyszłość…

    … nie moją. Piłka ma dokładnie zaplanowaną wizję swojej przyszłości. Po pierwsze - chce studiować prawo. Medycyna odpadła z konkurencji. Po drugie - chce

  • Kronikarsko…

    Nie wiem właściwie. Mógłbym zacząć od "Tyle się dzieje…". Albo od "Nic się nie dzieje…". I chyba oba stwierdzenia po trochu byłyby prawdziwe. *** Bo