Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Primaaprilisowo…

Piłka - jak to ona - wpadła na primaaaprilisowy pomysł. Napracowała się, nikt nie wiedział, co robi…

Ale kiedy późnym wieczorem (dobrze po północy) wszedłem do kuchni, bo przypomniało mi się, że zapomniałem dać Kotu lekarstwo, cała kuchnia była oklejona… oczami. Na każdym sprzęcie była naklejona para wytrzeszczonych oczu. Gapił się na mnie ekspres do kawy, czajnik elektryczny, toster, nawet noże wiszące na magnetycznej listwie wbijały we mnie (nomen omen…) zaciekawione spojrzenia.

W pierwszej chwili uśmiechnąłem się szeroko - pomysł zabawny, wykonanie skrupulatne i w ogóle sympatyczny numer.

A potem otworzyłem lodówkę, bo potrzebowałem masła, z którym miesza się kocią pigułkę (danie kotu pigułki w innej formie jest, jak wiadomo, niewykonalne).

Otworzyłem i… zamarłem. Gapiły się na mnie jajka, puszki, słoiki, miseczki, butelki z octem winnym, ba - gapiło się na mnie nawet mleko w kartonie.

A potem zobaczyłem, jak gapią się na mnie kluski na parze (gdzieniegdzie w Polsce zwane też pampuchami). Stały (leżały?…) na talerzu w równym szyku i gapiły się na mnie z zainteresowaniem. Dostałem takiego ataku śmiechu, że przez dobry kwadrans nie mogłem się uspokoić…


IMG_20170401_012123.jakzmniejszycfotke_pl3

sobota, 01 kwietnia 2017, puuchatek

Polecane wpisy

  • Około-poetycko (?)

    Pucek odrabia lekcje. Ma posegregować rzeczowniki według rodzaju - męski, żeński czy nijaki. - Obłok… - mówi. - To męski. - Jasne - potwierdzam. - M

  • Surrealistycznie z Elementami Kulinarnymi

    Piłka siedzi przy stole w kuchni i odrabia jakieś lekcje (artystyczna dusza nie pozwala jej odrabiać ich w sposób banalny, czyli przy własnym biurku). Nagle jed

  • Małe Co Nieco - Inaczej

    - Wiesz, tatusiu, pani od muzyki dzisiaj strasznie nakrzyczała na Stasia - rzucił Pucek w drodze powrotnej ze szkoły. Przyznam, że się zdziwiłem - „pani o

Komentarze
Gość: Agaja, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/04/01 21:54:09
Pyzy, te pyzy najlepsze. (Bo u nas to się nazywa pyzy).

Widze, ze Piłka ma coś wspólnego z moja Najstarszą. Kiedyś po powrocie z dłuszego wyjazdu okazało sie, że.... cały dom do nas mówi i cieszy sie na nasz przyjazd (A Najstarsza w tym czasie była już daleeeko). I to, że przywitał nas plakat "Domek wita poaństwa X") to pryszcz. Ale w tysiącach miejsc były takie właśnie karteczki... "Pianino wita...", "Lodówka wita..." itd. Bardzo przemyśłnie poumieszczane (I wcale nie na drzwiach lodówki). No więc, wyobrażasz sobie, co by mogło się dziać, gdyby one dwie tak się zebrały...?
-
2017/04/02 22:00:55
Łomattko, aż mnie zimne dreszcze przeszły! :-)
-
2017/04/03 08:49:44
Nie wiedziałam że macie Kota :)))))
ale oczy fajne!
(a pampuchy to jednak chyba nie to samo co pyzy, o ile wiem :))
-
2017/04/03 12:40:34
Świetne dziecko ze świetnym poczuciem humoru! I pracowite. Brawa dla Piłki :-)
-
Gość: Agaja, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/04/04 21:56:29
Justyna.ada, to co na zdjęciu to w Wielkopolsce nazywa się pyzami.

Nie wiem co to sa pampuchy, ale wiem co to pyzy :P
-
2017/04/05 13:31:30
Dziewczyny, no dajcie spokój Pyzy to pyzy, a to co na zdjęciu, to w Wielkopolsce nazywa się "kluski na parze" :-)

Pyzy - ziemniaki, mąka, ew. jajka: pl.wikipedia.org/wiki/Pyzy_(danie)

Kluski na parze / papuchy - kluchy z DROŻDŻOWEGO ciasta gotowane na parze: pl.wikipedia.org/wiki/Pampuchy

No przecież, no.
-
2017/04/07 12:53:07
No przecież to ja z Wielkopolski piszę. W Poznaniu to to są pyzy. Serio :)
www.jahiro.pl/Pyzy_Babci_Tereni.html


-
2017/04/07 20:38:35
No daj spokój, to jak się u Was nazywają pyzy (w sensie to: pl.wikipedia.org/wiki/Pyzy_(danie) )?

Jak byłem mały miałem taką nianię, która z Wielkopolski pochodziła (okolice Leszna) i ona na to mówiła "kluski na parze" :-)
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/04/08 20:42:59
pyzy robi się z ziemniaków i gotuje się w wodzie a pampuchy to ciasto drożdżowe gotowane na parze ;)