Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Mruczanka Supermarketowa


Wiecie, co to są Danonki? Takie serki w małych pudełeczkach, o różnych owocowych (i nie tylko) smakach. Niektóre dzieci to lubią. Puchatkowe na przykład.

Od dłuższego czasu producent - w ramach promocji - do każdego "czteropaku" takich serków dołącza "bonus" w postaci magnesików na lodówkę z literami alfabetu. Taki mały obrazek, pokryty od tyłu magnetyczną folią: duża, kolorowa literka i obrazek czegoś, co się na tę literkę zaczyna.

Potwory uwielbiają Danonki, a jeszcze bardziej - magnetyczne literki. Dopytują bez końca (zwłaszcza Pietruszka) "Jaka to literka", albo upewniają się, że "To jest BE, plawda? BE jak bulak?" (Puchatek zaznacza, że nie zamierzał w ten sposób czynic najmniejszej nawet aluzji do niektórych Nowych Posłów!)

Wczoraj Puchatek był na zakupach w Dużym Sklepie. Kupował - między innymi - rzeczone serki.

Obśmiejecie się: Puchatek musiał (ku lekkiemu zaniepokojeniu Pana Ochroniarza) przekopać się przez DWIE WARSTWY serków leżące na wierzchu - dopiero w trzeciej warstwie znalazł czteropaki serków, z których NIE UKRADZIONO TYCH CHOLERNYCH LITEREK.

Puchatek naprawdę podziwia pomysłowośc Rodaków - żeby babrać się w zamkniętych czteropakach Danonków tak, żeby ich nie rozerwać (bo to by mogło zwrócic uwagę Pana Ochorniarza na przykład) tylko po to, żeby wyciągnąć z nich tandetny (nie oszukujmy się: tandetny właśnie) magnesik na lodówkę?

Kiedyś Puchatek widział - w Jeszcze Większym Sklepie - jak jakiś pan w średnim wieku (NAPRAWDĘ nie wyglądający na biednego...) nałożył do plastikowej torebki kilkanaście główek cebuli, zważył ją na elektronicznej wadze, nalepił stosowną nalepkę z kodem oaskowym, poczym... dorzucił do torebki jeszcze dwie spore cebulki.

Zważywszy, że kilo cebuli kosztuje koło złotówki - ile na tej operacji "zarobił"? Dziesięć groszy? Piętnaście?

Puchatek pomyślał wtedy, że nic durniejszego już nie zobaczy.

Ale się mylił. Bo teraz te literki. Żygać się chce.

:(

piątek, 11 listopada 2005, puuchatek

Polecane wpisy

  • Okołoszkolnie

    Nowy rok szkolny (…za pasem), nowe problemy. Wychowawczyni Pucka przysłała nam dzisiaj mailowo nowy plan lekcji. Najpierw mnie szlag trafił, potem się za

  • I gadaj z maszyną…

    Bankomat. Karta. PIN. "Co chcesz zrobić?" Chcę wyjąć gotówkę. "Jaka kwota?" - do wyboru 20, 50, 100, 150… 20 zł poproszę. Bankomat myśli. Burczy, trzeszc

  • Stomatologicznie

    Pucek od dwóch tygodni wracał sam ze szkoły. Na rowerze. Cztery kilometry, dwadzieścia minut. Bardzo był z siebie dumny. Ja mu tylko wkładałem do głowy, że ma u

Komentarze
2005/11/11 15:56:18
U mnie w pobliskim Oszołomie jest to samo. Było i jest. Jeśli jest wystawiona nowa dostawa danonków, to szanse na znalezienie literek - magnesów jeszcze są. Jeśli danonki jakis czas leżą - to o magnesach można zapomnieć :>
Tyle, że u nas przy jogurtach nie ma żadnego ochroniarza, więc chętni bez problemu podbierają literki...
Wiem, że za poprzedniej edycji literek - magnesów, w którymś z osiedlowych sklepów panie ekspedientki od razu wyciągały magnesy z pudełek i można je było dostać przy kasie.
A to, że ludzie złodzieje i w dodatku bezczelni, no cóż... Kiedyś widziałam jak pani karmiła dziecko orzeszkami, które można było kupić "na wagę" - oczywiście pani ich wcześniej ani nie zważyła a co za tym idzie nie zapłaciła...
-
2005/11/11 18:05:52
Jak dobrze, że Potwory nie mogą jeść Danonków!:-)) Czasem nas namawiała janeczka na kupno tego powiedzmy pysznego serka, żeby mieć gadżet, ale się nie dało. I już! Trochę za mała porcja dla starych...:-(
-
Gość: Andy, *.c3-0.nwt-ubr2.sbo-nwt.ma.cable.rcn.com
2006/06/27 01:15:55
Kazda mowa jest oblezeniem duszy sluchacza.xanax abuse